To krajobraz nie zamkniętych drzwi, 

Jaskółczych pełen gniazd.
Tu powracam strzepnąć z butów pył,
Odpocząć parę chwil,
Osuszyć płaszcz.

Koncert na deszcz i wiatr
Wokół,
A tutaj serca ład
I spokój,
A tutaj serca ład,
Serca ład.

Stąd daleko do zdeptanych dróg
I nieprawdziwych łez,
Tu nie chłodny mi największy chłód,
Przez ciemną rzekę snu
Tu łatwiej przejść.

Koncert na deszcz i wiatr...

Gdy w pół drogi mi zabraknie sił,
Gdy zwątpię, schylę wzrok,
Ten krajobraz, który we mnie śpi.
Schronieniem będzie mi,
Nadzieją mą.

Koncert na deszcz i wiatr...



Jeszcze nie wiem jaki jesteś 

jeszcze nie wiem
chociaż chciałabym

Jeszcze puste jest to miejsce
kolo ciebie
jeszcze puste sa dni
tyle chce
chce ci powiedziec
ze braknie mi slow
i smieje sie
jedno wiem ze isc
przed siebie chce z toba
na dobre i zle
na dobre i zle

Spojrz dokola spojrz
ile czeka na nas ziemi ile nieba
spojrz dokola spojrz
ile slonca mam w prezence
mam dla ciebie

Jeszcze nie wiem jaki jestes
jeszcze nie wiem
chociaz chcialabym
jak na skrzydlach
biegna kwietnie ida sierpnie
a my tylko my

Tyle chce
chce ci powiedziec
ze braknie mi slow
i smieje sie
jedno wiem ze isc
przed siebie chcez toba
na dobre i zle

Spoójrz dokoła spójrz
ile czeka na nas ziemi ile nieba
spojrz dokola spojrz
ile slonca mam w prezencie mam dla ciebie