Zapisz swoję ulubione piosenki Anny Jantar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Dwie tęsknoty ukazały się w mym śnie, 

Dwie bliźniacze siostry odwiedziły mnie,
A z tych tęsknot jedna Twoja, a ta druga była moja,
Z tęsknotami jest bezpieczniej, gdy są dwie.
Kiedyś ze mną także były po sam brzask
Nierozłączne, jakby przykład brały z nas,
Przypomniały mi tej nocy, o czym dawno przecież wiem,
Że kocha ten, kto poznał je.

Kto umie tęsknić ma bogatsze sny,
Kto umie tęsknić tak jak ja i Ty,
Ten posiadł miłość najprawdziwszą z wszystkich jakie są
Zatęsknij raz, a poznasz ją.

Dwie tęsknoty zaginęły w jasnym dniu,
Gdy następnej nocy znów je ujrzę tu,
Wtedy ja opowiem o tym, że widziałem dwie tęsknoty,
Jedną moją, drugą Twoją z mego snu.
Może słońce ich nie spłoszy chociaż raz
I na dni promienne pozostaną w nas,
Aby przypominać o tym, o czym każde z nas już wie,
Że kocha ten, kto poznał je.

Kto umie tęsknić...

Dwie tęsknoty ukazały się w mym śnie,
Dwie bliźniacze siostry odwiedziły mnie,
A z tych tęsknot jedna Twoja, a ta druga była moja,
Z tęsknotami jest bezpieczniej, gdy są dwie.
Kiedyś ze mną także były po sam brzask
Nierozłączne, jakby przykład brały z nas,
Przypomniały nam tej nocy, o czym każde z nas już wie,
Że kocha ten, kto poznał je.
Że kocha ten, kto poznał je.



(Baju Baj)  


Było to temu to było w maju
pachniał bez wzdłuż i wszez w całym kraju pewien pan miły pan z Amsterdamu powiedział mi w prost ty moją bądź droga Aniu!
Skoro świt ja i ty wyjeżdżamy ma swój dom tam gdzie są tulipany, będziesz tu mówił pan piękna damo dlatego dziś mą musisz być droga Aniu!

ref.
Bajubaj baju baj proszę pana!
JA nie jestem jakaś pierwsza leprza Anna!
Znam ten szyk znam ten kicz już na pamięć a czego pan chce poskarże sie mojej mamie!x2

A ten pan w oczach miał łzy prawdziwe!
Ten sznur łez wleciał mu w kufer z piwem pachniał bez wzdłuż i wszeż a on tak wciąż ty moją bądź droga Aniu!

ref. Baju baj BAju baj proszę pana...



Znajomy adres, te same schody 

I nagły przestrach u drzwi
A może to wszystko się śni
Zwyczajne kwiaty na parapecie,
Po k?tach też zwykły kurz
A jeli to przepadło już

Lęk, głuchy lęk na dnie skryty gdzie

Wtedy dziwisz się, że tak kocham nieprzytomnie
Jak by zaraz wiat miał się skończyć
Kiedy pytasz mnie: czemu rzucam się jak w ogień
Wprost w ramiona twe, mylę sobie Ref.
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłoć też przyjdzie kiedy nam zapłacić

I tylko cisza, i nasze ręce i myl kol?ca jak cierń
A jeli tak naprawdę jest

Wtedy dziwisz się ....

Ref.
Nic nie może ....