Jesienne kwiaty szron pobielił 

I wiatr zabrał liście brzóz,
A noc zasnęła w tej pościeli,
Którą jej przyniósł pierwszy mróz.

Stanęła północ oniemiała.
Ruszył korowód białych pni,
Gdy w Twoich oczach się przejrzałam
I z Tobą już witałam świt.

Kto wymyślił naszą miłość? .
Kto ją w środku nocy wyśnił?
Czy to wszystko się zdarzyło?
Czy tak było rzeczywiście?
Kto wymyślił to jezioro
I tej nocy czarny żagiel?
Kto weselną białą korą
Okrył w lesie brzozy nagie? - Kto?
Komu lato się przyśniło
I tych drzew zawrotny taniec?
Kto wymyślił naszą miłość?
Kto wymyślił to kochanie?

Kto wymyślił to jezioro
I tej nocy czarny żagiel?
Kto weselną białą korą
Okrył w lesie brzozy nagie? - Kto?
Komu lato się przyśniło
I tych drzew zawrotny taniec?
Kto wymyślił naszą miłość?
Kto wymyślił to kochanie?


Dzień nadziei dzień 

Dla wszystkich zakochanych serc
Niech wśród kart kalendarza
Zabłyśnie chociaż raz

Niechaj smutku cień
Nie pada na kochania czas
Myśli złych nie pomnaża
Niech spokój mieszka w nas

W taki dzień śmiało goń
Ile tchu szczęście swe
Ufnie niech twoja dłoń
Akacjowe listki rwie
I niech słowem kocham
Każda z wróżb
W ten dzień kończy się

Dzień nadziei dzień
Ogłośmy nim nastanie świt
Wpiszmy go w nasze życie
Dopóki jeszcze czas

Mień się słońce mień
W tych oczach co tęskniły zbyt
Niechaj lśną lśnią w zachwycie
W dniu takim pierwszy raz

Warto raz wzlecieć nad
Szarość dnia smutku mrok
Warto raz cały świat
W zachwycony chwycić wzrok
Więc niech dzień nadziei święci się
Niech trwa choćby rok