Byłaś mym pragnieniem 

Stałaś się cierpieniem
Wszystko jest tak proste
Tak powinno zostać
Słowa niepotrzebne
Im też smutno pewnie
Słowom naszym biednym
Lepiej nie mówmy nic
Uwierz

Ktoś może ty a może ja Może tylko dola zła
Chcę nam siebie odebrać
Ktoś ma dziś dla nas obcy wzrok
Naszą prawdę chcę nam wziąć
I wierność

Ktoś nie wie o nas jeszcze nic
Że nam smutno że nam wstyd
Choć się nie przyznajemy
Ktoś kogo nie znasz ty i ja
To co zabrał może dać
Nie wiemy

Teraz mi najtrudniej
Teraz najokrutniej
Teraz żal przypływa
Byłam tak szczęśliwa

Teraz czas zapomnieć
Teraz siądź koło mnie
Szepnij słowo dobre
Powiedz że wierzysz w nas
Powiedz


W labiryncie ulic szukasz mnie w każdą noc, 

by mnie wyrwać z tłumów i zabrać stąd
tam, gdzie nas otuli wieczorną mgłą
nowy i nieznany ląd.
Będziesz Tezeuszem, ja ci dam swoją nić,
znajdziesz nocy klucze, lecz ufaj mi:
szczęścia cię nauczę ze źródeł pić,
ale do mnie znowu przyjdź.

Za wszystkie noce daj mi tylko jeden dzień;
niech cały świat o tym wie, że jawą stał się mój sen.
Za wszystkie noce daj mi tylko jeden dzień;
niech cały świat o tym wie, niech o tym wie.

Inną idziesz drogą poprzez ten dziwny świat,
innym służysz bogom, nie tym, co ja...
Trudno ruszać w pogoń za blaskiem dnia -
bierzmy to, co noc nam da.
Będę twą Ariadną, zanim się zbudzi świt,
zanim gwiazdy spadną, a jasny pył
rzuci iskry na dno pogodnych dni,
których ty nie dałeś mi.

Za wszystkie noce daj mi tylko jeden dzień;
niech cały świat o tym wie, że jawą stał się mój sen.
Za wszystkie noce daj mi tylko jeden dzień;
niech cały świat o tym wie, niech o tym wie.