Przetańczyć z Tobą chcę całą noc,
i nie opuszczę Cię już na krok,
czekałem jak we śnie, abyś objęła mnie,
więc teraz już wszystko wiem.
Przetańczyć z Tobą chcę całą noc,
nich na nas gapią się no i co,
już każdy o tym wie, że Ty też kochasz mnie,
więc wszystkim na złość, przetańczmy tę noc,
bo życie tak krótkie jest.
Ja za tę noc chętnie oddam,
pięć najpiękniejszych lat,
nie liczy dni, kto szczęście swe śni,
stąd taki gest dzisiaj mam.
Przetańczyć z Tobą chcę całą noc,
wirować jak twój cień cały rok,
niech inni idą spać a my tak razem w takt,
wraz z nocą tą chodźmy w świat.
refren...
Przetańczyć z Tobą chcę całą noc,
i nie opuszczę Cię już na krok,
czekałem jak we śnie, abyś objęła mnie,
więc tak jak chce los, przetańczmy tę noc,
bo życie tak krótkie jest.
Dzień - wspomnienie lata
Dzień - słoneczne ćmy
Nagle w tłumie w samym środku miasta
Ty po prostu ty
Dzień - godzina zwierzeń
Dzień - przy twarzy twarz
Szuka pamięć poplątanych ścieżek
Lecz czy znajdzie nas
Tyle słońca w całym mieście
Nie widziałeś tego jeszcze
Popatrz o popatrz!
Szerokimi ulicami
Niosą szczęście zakochani
Popatrz o popatrz!
Wiatr porywa ich spojrzenia
Biegnie światłem w smugę cienia
Popatrz o popatrz!
Łączy serca wiąże dłonie
Może nam zawróci w głowie też
Dzień - powrotna podróż
Dzień - podanie rąk
Ale niebo całe jeszcze w ogniu
Chcę zatrzymać wzrok
Tyle słońca w całym mieście
Nie widziałeś tego jeszcze
Popatrz o popatrz!
Szerokimi ulicami
Niosą szczęście zakochani
Popatrz o popatrz!
Wiatr porywa ich spojrzenia
Biegnie światłem w smugę cienia
Popatrz o popatrz!
Łączy serca wiąże dłonie
Może nam zawróci w głowie też
Przeminęło z wiatrem.
Gdzieś przepadło nagle.
No i co!
Jesteś, czy Cię nie ma.
Błękit spada z nieba.
Śpiewa dzwon!
Słońce na ulicy
Dziury w płotach liczy,
Wzbija kurz.
Nic się nie zmieniło.
Wszystko jest, jak było,
Spójrz!
Przeminęło z wiatrem.
Uleciało z żartem.
No i co!
Śmieję się, jak śmiałam,
Płaczę, jak płakałam
Razy sto!
Światło w moim oknie
Czyjś rysuje portret,
Już nie Twój!
Inny ma nadzieję,
Że z nim świat podzielę
Swój!
Dzień bez happy endu
Tobie się zdarzył i mnie.
Lecz dzień bez happy endu
Nie musi kończyć się źle.
Przeminęło z wiatrem,
Zgasło już naprawdę,
No i co!
Jestem wciąż bogata
Złotem tego lata.
Tym co w krąg.
Nie żal mi niczego.
Złego i dobrego,
Tam czy tu!
Bez niczyjej rady
Żyję do utraty
Dzień bez happy endu ...
Przeminęło z wiatrem,
Gdzieś przepadło nagle,
No i co!
Jesteś, czy Cię nie ma,
Błękit spada z nieba,
Śpiewa dzwon!
Słońce na ulicy
Dziury w płotach liczy,
Wzbija kurz.
Nic się nie zmieniło,
Wszystko jest, jak było.
Spójrz! .