Zapisz swoję ulubione piosenki Anny Jantar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Chociaż to zdarzenie przeżył każdy z nas, 

Chcę je opowiedzieć dzisiaj wam, hej, hej hej!
Maj przystrajał ziemię w kolorowy płaszcz,
Gdy poznał się z panią pan.

Ref.: Najtrudniejszy pierwszy krok,
zanim innych zrobisz sto.
Najtrudniejszy pierwszy gest,
przy drugim już łatwiej jest.

Najtrudniejszy pierwszy krok,
potem łatwo mija rok.
Najtrudniejszy pierwszy dzień,
sam jutro przekonasz się.

Szybko mija wiosna, gaśnie lata żar,
Jesień pożegnalne listy śle, hej, hej, hej!
Dziś sie trzeba rozstać, rzucać bukiet barw,
Lecz nie wiesz, jak żegnać się.

Ref.: Najtrudniejszy pierwszy krok,
zanim innych zrobisz sto.
Najtrudniejszy pierwszy gest,
przy drugim już łatwiej jest.

Najtrudniejszy pierwszy krok,
potem łatwo mija rok.
Najtrudniejszy pierwszy dzień,
sam jutro przekonasz się.

Gdy samotnej zimy masz już całkiem dość,
Czekasz, aż nadejdzie nowy maj, hej, hej, hej!
Przyjdzie z nim ktoś inny, całkiem inny ktoś.
I znowu wszystko jest naj!

Laj, la, laj...
Ref.: Najtrudniejszy pierwszy krok,
zanim innych zrobisz sto.
Najtrudniejszy pierwszy gest,
przy drugim już łatwiej jest.

Najtrudniejszy pierwszy krok,
potem łatwo mija rok.
Najtrudniejszy pierwszy dzień,
sam jutro przekonasz się.


To już przedmieścia gorzki smak, 

autobus rusza w krótki rejs..
Zdyszana biegnę z żartu w żart,
z podróży w podróż, z wiersza w wiersz.
I kocham, pragnę, tracę tak,
jak by się chwilą stawał rok,
jak gdyby świat wymykał mi się z rąk.

To, co mam (to, co mam),
to radość najpiękniejszych lat;
to, co mam (to, co mam),
to serce, które jeszcze na wszystko stać.
To, co mam (to, co mam),
to młodość, której nie potrafię kryć,
to wiara, że naprawdę umiem żyć - umiem żyć.

Już jesień i latawców klucz,
a w kinach tyle pustych miejsc.
Z niedawnych zdarzeń ścieram kurz,
babiego lata wątłą sieć, bo
jestem wiatrem, śpiewam wiatr,
jestem łąką, trawy źdżbłem.
Jak biały jacht, w nieznany płynę dzień.

To, co mam ..

To, co mam ..


To krajobraz nie zamkniętych drzwi, 

Jaskółczych pełen gniazd.
Tu powracam strzepnąć z butów pył,
Odpocząć parę chwil,
Osuszyć płaszcz.

Koncert na deszcz i wiatr
Wokół,
A tutaj serca ład
I spokój,
A tutaj serca ład,
Serca ład.

Stąd daleko do zdeptanych dróg
I nieprawdziwych łez,
Tu nie chłodny mi największy chłód,
Przez ciemną rzekę snu
Tu łatwiej przejść.

Koncert na deszcz i wiatr...

Gdy w pół drogi mi zabraknie sił,
Gdy zwątpię, schylę wzrok,
Ten krajobraz, który we mnie śpi.
Schronieniem będzie mi,
Nadzieją mą.

Koncert na deszcz i wiatr...