Znajomy adres, te same schody
I nagły przestrach u drzwi
A może to wszystko się śni
Zwyczajne kwiaty na parapecie,
Po k?tach też zwykły kurz
A jeli to przepadło już
Lęk, głuchy lęk na dnie skryty gdzie
Wtedy dziwisz się, że tak kocham nieprzytomnie
Jak by zaraz wiat miał się skończyć
Kiedy pytasz mnie: czemu rzucam się jak w ogień
Wprost w ramiona twe, mylę sobie Ref.
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłoć też przyjdzie kiedy nam zapłacić
I tylko cisza, i nasze ręce i myl kol?ca jak cierń
A jeli tak naprawdę jest
Wtedy dziwisz się ....
Ref.
Nic nie może ....
Dokoła tłum
Orkiestra gra do ucha światowy hit
Do tańca znów zgięty w pół
Prosi ktoś
Dokoła tłum
W partnera oczach widać zamglony błysk
A w głosie zdobywcy ton
A ja mam dość
Więc mi nie mów,
że straciłeś głowę
Że mi kwiaty, sny i łzy
Do żony wróć!
Proszę nie mów,
Nie łap mnie za słowa
Nie obiecałam nic
Do żony wróć!
(Daj się namówić)
Szkoda twych słów
(Nie pożałujesz)
Do żony wróć!
Z bukietem bzu
Z delegacji rozlicz się
Zdjął obrączkę i już wielki pan
Chrońcie się dziewczyny, mówię wam
Weź gitary śpiew
Weź jałowca dym
Weź tej nocy czerń
Niech konie ostrzej krzeszą skry
Cygańska jesień
Ruszy z tobą w świat
Cygańska jesień
Rozkołysze wóz
Wygasłe ognie
Znów roznieci wiatr
I koła wzbiją kurz
Znajoma śpiewka
ścichnie w dali gdziś
Cygańska wróżba
Spełni się lub nie
I tylko drogi
Tylko drogi kres
Nie zbliży nigdy się
Cygańska jesień
Ruszy z tobą w świat
Cygańska jesień
Rozkołysze wóz
Wygasłe ognie
Znów roznieci wiatr
I koła wzbiją kurz
Weź okruchy snu
Weź naręcze gwiazd
Weź przedświtu chłód
Pożegnaj miejsca które znasz
Cygańska jesień
Ruszy z tobą w świat
Cygańska jesień
Rozkołysze wóz
Wygasłe ognie
Znów roznieci wiatr
I koła wzbiją kurz
Gdzieś są łąki łąk
Gdzieś są rzeki rzek
Gdzieś daleko stąd
Szczęśliwy kto zobaczy je
Cygańska jesień
Ruszy z tobą w świat
Cygańska jesień
Rozkołysze wóz
Wygasłe ognie
Znów roznieci wiatr
I koła wzbiją kurz