To już przedmieścia gorzki smak,
autobus rusza w krótki rejs..
Zdyszana biegnę z żartu w żart,
z podróży w podróż, z wiersza w wiersz.
I kocham, pragnę, tracę tak,
jak by się chwilą stawał rok,
jak gdyby świat wymykał mi się z rąk.
To, co mam (to, co mam),
to radość najpiękniejszych lat;
to, co mam (to, co mam),
to serce, które jeszcze na wszystko stać.
To, co mam (to, co mam),
to młodość, której nie potrafię kryć,
to wiara, że naprawdę umiem żyć - umiem żyć.
Już jesień i latawców klucz,
a w kinach tyle pustych miejsc.
Z niedawnych zdarzeń ścieram kurz,
babiego lata wątłą sieć, bo
jestem wiatrem, śpiewam wiatr,
jestem łąką, trawy źdżbłem.
Jak biały jacht, w nieznany płynę dzień.
To, co mam ..
To, co mam ..
W labiryncie ulic szukasz mnie w każdą noc,
by mnie wyrwać z tłumów i zabrać stąd
tam, gdzie nas otuli wieczorną mgłą
nowy i nieznany ląd.
Będziesz Tezeuszem, ja ci dam swoją nić,
znajdziesz nocy klucze, lecz ufaj mi:
szczęścia cię nauczę ze źródeł pić,
ale do mnie znowu przyjdź.
Za wszystkie noce daj mi tylko jeden dzień;
niech cały świat o tym wie, że jawą stał się mój sen.
Za wszystkie noce daj mi tylko jeden dzień;
niech cały świat o tym wie, niech o tym wie.
Inną idziesz drogą poprzez ten dziwny świat,
innym służysz bogom, nie tym, co ja...
Trudno ruszać w pogoń za blaskiem dnia -
bierzmy to, co noc nam da.
Będę twą Ariadną, zanim się zbudzi świt,
zanim gwiazdy spadną, a jasny pył
rzuci iskry na dno pogodnych dni,
których ty nie dałeś mi.
Za wszystkie noce daj mi tylko jeden dzień;
niech cały świat o tym wie, że jawą stał się mój sen.
Za wszystkie noce daj mi tylko jeden dzień;
niech cały świat o tym wie, niech o tym wie.
Dwie tęsknoty ukazały się w mym śnie,
Dwie bliźniacze siostry odwiedziły mnie,
A z tych tęsknot jedna Twoja, a ta druga była moja,
Z tęsknotami jest bezpieczniej, gdy są dwie.
Kiedyś ze mną także były po sam brzask
Nierozłączne, jakby przykład brały z nas,
Przypomniały mi tej nocy, o czym dawno przecież wiem,
Że kocha ten, kto poznał je.
Kto umie tęsknić ma bogatsze sny,
Kto umie tęsknić tak jak ja i Ty,
Ten posiadł miłość najprawdziwszą z wszystkich jakie są
Zatęsknij raz, a poznasz ją.
Dwie tęsknoty zaginęły w jasnym dniu,
Gdy następnej nocy znów je ujrzę tu,
Wtedy ja opowiem o tym, że widziałem dwie tęsknoty,
Jedną moją, drugą Twoją z mego snu.
Może słońce ich nie spłoszy chociaż raz
I na dni promienne pozostaną w nas,
Aby przypominać o tym, o czym każde z nas już wie,
Że kocha ten, kto poznał je.
Kto umie tęsknić...
Dwie tęsknoty ukazały się w mym śnie,
Dwie bliźniacze siostry odwiedziły mnie,
A z tych tęsknot jedna Twoja, a ta druga była moja,
Z tęsknotami jest bezpieczniej, gdy są dwie.
Kiedyś ze mną także były po sam brzask
Nierozłączne, jakby przykład brały z nas,
Przypomniały nam tej nocy, o czym każde z nas już wie,
Że kocha ten, kto poznał je.
Że kocha ten, kto poznał je.