Zapisz swoję ulubione piosenki Anny Jantar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Za oknami noc sie skrzy, gwiazdy, jak ogniki, 

chlopak na mnie czeka zly, bede piec pierniki.
Wleje miodu i mleka, a moj chlopak niech czeka,
ciasto pachnie i rosnie, a ja powiem tak:

Moj mily, nie badz zly,
liczysz sie tylko ty!
Te pierniki w ksztalcie serc
zjedz na zdrowie, jesli chcesz.
Czas niesie racje swe
moze tak, a moze nie,
lecz pierniki w ksztalcie serc
zawsze ci przypomna mnie.
Sypie ogien zlote skry, cos sie przypomina...
Chlopak ciagle siedzi zly, dam mu krople wina.
Ciasto w piecu dojrzewa, za oknami mrok spiewa,
chlopcu smutno, a szkoda! Ale mowie wciaz:

Moj mily, nie badz zly,
liczysz sie tylko ty!
Te pierniki w ksztalcie serc
zjedz na zdrowie, jesli chcesz.
Czas niesie racje swe
moze tak, a moze nie,
lecz pierniki w ksztalcie serc
zawsze ci przypomna mnie.
Juz piernikow caly stol, kazdy niby serce...
On mnie nagle chwycil wpol i wypuscic nie chce.
Jeszcze oczy ma gniewne, lecz, ze kocha, to pewne!
Co tu robic? Moj Boze! Chyba powiem tak:

Moj mily, nie badz zly,
liczysz sie tylko ty!
Te pierniki w ksztalcie serc
zjedz na zdrowie, jesli chcesz.
Czas niesie racje swe
moze tak, a moze nie,
lecz pierniki w ksztalcie serc
zawsze ci przypomna mnie.

La la la la la la la la la la la la la
la la la la la la la la la la la la la la la!
Czas niesie racje swe
moze tak, a moze nie,
lecz pierniki w ksztalcie serc
zawsze ci przypomna mnie.




Weź gitary śpiew 

Weź jałowca dym
Weź tej nocy czerń
Niech konie ostrzej krzeszą skry

Cygańska jesień
Ruszy z tobą w świat
Cygańska jesień
Rozkołysze wóz
Wygasłe ognie
Znów roznieci wiatr
I koła wzbiją kurz

Znajoma śpiewka
ścichnie w dali gdziś
Cygańska wróżba
Spełni się lub nie
I tylko drogi
Tylko drogi kres
Nie zbliży nigdy się

Cygańska jesień
Ruszy z tobą w świat
Cygańska jesień
Rozkołysze wóz
Wygasłe ognie
Znów roznieci wiatr
I koła wzbiją kurz

Weź okruchy snu
Weź naręcze gwiazd
Weź przedświtu chłód
Pożegnaj miejsca które znasz

Cygańska jesień
Ruszy z tobą w świat
Cygańska jesień
Rozkołysze wóz
Wygasłe ognie
Znów roznieci wiatr
I koła wzbiją kurz

Gdzieś są łąki łąk
Gdzieś są rzeki rzek
Gdzieś daleko stąd
Szczęśliwy kto zobaczy je

Cygańska jesień
Ruszy z tobą w świat
Cygańska jesień
Rozkołysze wóz
Wygasłe ognie
Znów roznieci wiatr
I koła wzbiją kurz


Nim coś powiesz - zmilcz 

Nim coś powiesz - zważ
Bo mówiąc przegrałbyś
A zmilczeć możesz jak poeta

Tyle zalet masz
Tyle zalet masz
I tyle pięknych wad
Cudownych tyle wad
A jednak

Nie wierz mi, nie ufaj mi
Bo z rąk ci się wywinę
Nie jest tak, że w kilka dni
Zdobywa się dziewczynę

Poprowadzisz mnie
Przeprowadzisz mnie
Przez zaufania próg
Gdzie już byś mógł
mnie mieć za swoją

A ja umknę ci
A ja wymknę się
I ty nie będziesz mógł
I ty nie będziesz mógł
Mnie pojąć

Nie wierz mi, nie ufaj mi
Bo z rąk ci sie wywine
Nie jest tak, że w kilka dni
Zdobywa się dziewczynę