Zimno jak sto diablow, leje deszcz, swiat uderzyl w placz
Nawet kropli slonca, bury zmierzch, a w tym wszystkim ja
Caly peron w swetrze z welny chmur, skulil sie jak pies
Wietrzy gdzies wagonow sznur, zgubionych w mokrej mgle
Zawsze gdzies czeka ktos, tak juz jest, tak musi byc
Czy w pogodne, czy w deszczowe dni
Zawsze gdzies czeka ktos i, by milosc mogla wejsc
Trzyma dla niej wciaz otwarte drzwi
Zly semafor milczy, patrzy w dal, lowi stukot kol
Chcialby juz odpoczac, jak i ja, wejsc pod koldre snu
Gdy podniesie ramie, co tam deszcz, co mi chmurny cien
Bedzie to, Ty przeciez wiesz, najpogodniejszy dzien
Zawsze gdzies czeka ktos, tak juz jest, tak musi byc...etc./2X
Nim coś powiesz - zmilcz
Nim coś powiesz - zważ
Bo mówiąc przegrałbyś
A zmilczeć możesz jak poeta
Tyle zalet masz
Tyle zalet masz
I tyle pięknych wad
Cudownych tyle wad
A jednak
Nie wierz mi, nie ufaj mi
Bo z rąk ci się wywinę
Nie jest tak, że w kilka dni
Zdobywa się dziewczynę
Poprowadzisz mnie
Przeprowadzisz mnie
Przez zaufania próg
Gdzie już byś mógł
mnie mieć za swoją
A ja umknę ci
A ja wymknę się
I ty nie będziesz mógł
I ty nie będziesz mógł
Mnie pojąć
Nie wierz mi, nie ufaj mi
Bo z rąk ci sie wywine
Nie jest tak, że w kilka dni
Zdobywa się dziewczynę
Dzień nadziei dzień
Dla wszystkich zakochanych serc
Niech wśród kart kalendarza
Zabłyśnie chociaż raz
Niechaj smutku cień
Nie pada na kochania czas
Myśli złych nie pomnaża
Niech spokój mieszka w nas
W taki dzień śmiało goń
Ile tchu szczęście swe
Ufnie niech twoja dłoń
Akacjowe listki rwie
I niech słowem kocham
Każda z wróżb
W ten dzień kończy się
Dzień nadziei dzień
Ogłośmy nim nastanie świt
Wpiszmy go w nasze życie
Dopóki jeszcze czas
Mień się słońce mień
W tych oczach co tęskniły zbyt
Niechaj lśną lśnią w zachwycie
W dniu takim pierwszy raz
Warto raz wzlecieć nad
Szarość dnia smutku mrok
Warto raz cały świat
W zachwycony chwycić wzrok
Więc niech dzień nadziei święci się
Niech trwa choćby rok