Weź gitary śpiew 

Weź jałowca dym
Weź tej nocy czerń
Niech konie ostrzej krzeszą skry

Cygańska jesień
Ruszy z tobą w świat
Cygańska jesień
Rozkołysze wóz
Wygasłe ognie
Znów roznieci wiatr
I koła wzbiją kurz

Znajoma śpiewka
ścichnie w dali gdziś
Cygańska wróżba
Spełni się lub nie
I tylko drogi
Tylko drogi kres
Nie zbliży nigdy się

Cygańska jesień
Ruszy z tobą w świat
Cygańska jesień
Rozkołysze wóz
Wygasłe ognie
Znów roznieci wiatr
I koła wzbiją kurz

Weź okruchy snu
Weź naręcze gwiazd
Weź przedświtu chłód
Pożegnaj miejsca które znasz

Cygańska jesień
Ruszy z tobą w świat
Cygańska jesień
Rozkołysze wóz
Wygasłe ognie
Znów roznieci wiatr
I koła wzbiją kurz

Gdzieś są łąki łąk
Gdzieś są rzeki rzek
Gdzieś daleko stąd
Szczęśliwy kto zobaczy je

Cygańska jesień
Ruszy z tobą w świat
Cygańska jesień
Rozkołysze wóz
Wygasłe ognie
Znów roznieci wiatr
I koła wzbiją kurz


Jeszcze nie wiem jaki jesteś 

jeszcze nie wiem
chociaż chciałabym

Jeszcze puste jest to miejsce
kolo ciebie
jeszcze puste sa dni
tyle chce
chce ci powiedziec
ze braknie mi slow
i smieje sie
jedno wiem ze isc
przed siebie chce z toba
na dobre i zle
na dobre i zle

Spojrz dokola spojrz
ile czeka na nas ziemi ile nieba
spojrz dokola spojrz
ile slonca mam w prezence
mam dla ciebie

Jeszcze nie wiem jaki jestes
jeszcze nie wiem
chociaz chcialabym
jak na skrzydlach
biegna kwietnie ida sierpnie
a my tylko my

Tyle chce
chce ci powiedziec
ze braknie mi slow
i smieje sie
jedno wiem ze isc
przed siebie chcez toba
na dobre i zle

Spoójrz dokoła spójrz
ile czeka na nas ziemi ile nieba
spojrz dokola spojrz
ile slonca mam w prezencie mam dla ciebie