Dzień nadziei dzień
Dla wszystkich zakochanych serc
Niech wśród kart kalendarza
Zabłyśnie chociaż raz
Niechaj smutku cień
Nie pada na kochania czas
Myśli złych nie pomnaża
Niech spokój mieszka w nas
W taki dzień śmiało goń
Ile tchu szczęście swe
Ufnie niech twoja dłoń
Akacjowe listki rwie
I niech słowem kocham
Każda z wróżb
W ten dzień kończy się
Dzień nadziei dzień
Ogłośmy nim nastanie świt
Wpiszmy go w nasze życie
Dopóki jeszcze czas
Mień się słońce mień
W tych oczach co tęskniły zbyt
Niechaj lśną lśnią w zachwycie
W dniu takim pierwszy raz
Warto raz wzlecieć nad
Szarość dnia smutku mrok
Warto raz cały świat
W zachwycony chwycić wzrok
Więc niech dzień nadziei święci się
Niech trwa choćby rok
Dokoła tłum
Orkiestra gra do ucha światowy hit
Do tańca znów zgięty w pół
Prosi ktoś
Dokoła tłum
W partnera oczach widać zamglony błysk
A w głosie zdobywcy ton
A ja mam dość
Więc mi nie mów,
że straciłeś głowę
Że mi kwiaty, sny i łzy
Do żony wróć!
Proszę nie mów,
Nie łap mnie za słowa
Nie obiecałam nic
Do żony wróć!
(Daj się namówić)
Szkoda twych słów
(Nie pożałujesz)
Do żony wróć!
Z bukietem bzu
Z delegacji rozlicz się
Zdjął obrączkę i już wielki pan
Chrońcie się dziewczyny, mówię wam
To już przedmieścia gorzki smak,
autobus rusza w krótki rejs..
Zdyszana biegnę z żartu w żart,
z podróży w podróż, z wiersza w wiersz.
I kocham, pragnę, tracę tak,
jak by się chwilą stawał rok,
jak gdyby świat wymykał mi się z rąk.
To, co mam (to, co mam),
to radość najpiękniejszych lat;
to, co mam (to, co mam),
to serce, które jeszcze na wszystko stać.
To, co mam (to, co mam),
to młodość, której nie potrafię kryć,
to wiara, że naprawdę umiem żyć - umiem żyć.
Już jesień i latawców klucz,
a w kinach tyle pustych miejsc.
Z niedawnych zdarzeń ścieram kurz,
babiego lata wątłą sieć, bo
jestem wiatrem, śpiewam wiatr,
jestem łąką, trawy źdżbłem.
Jak biały jacht, w nieznany płynę dzień.
To, co mam ..
To, co mam ..